niedziela, 18 września 2016

Samotność.



                                                                

                                         SAMOTNOŚĆ.



Kiedyś ludzie byli dla kogoś, dziś niestety są tylko dla siebie.
Musisz radzić sobie sam ze wszystkimi swoimi troskami, bo oni zleją to ciepłą uryną.
Nie jesteś silnym człowiekiem i nigdy nie byłeś. Nie wiesz czy będziesz.
Oni chca tylko tego, byś Ty był dla nich ostoją, podporą...
A nie dają nic od siebie.
Każą kochać się za dwóch, kochać za czterech i być za pięciu.

A Ty?

Nie wiesz co będzie jutro.
Jutro-
czy będzie?

Jutro- czy nadejdzie?
Jutro- będzie lepiej?
Jutro- jak będzie wyglądało?
Jutro- właśnie przyszło.
I jak jest?

Tak samo, jak wczoraj.

This incelik- ta delikatność.

wtorek, 6 września 2016

Przynależność.




                                                PRZYNALEŻNOŚĆ.

Każdy z nas przynależy do jakieś grupy społecznej, do danej "ekipy", do danego kraju, zgrupowania, czy religii.
Każdy z nas chce czuć się w danym obrębie doceniony, potrzebny, zauważalny.

A jak jest? Jak to wszystko wygląda?

Czy to człowiek decyduje o tym, jak bardzo jest ważny, ceniony, dostrzegalny?
Czy inna osoba może nas sądzić? Może nas ponaglać? Czy można z nas robić najgorszym?

Skoro w danej przynależności człowiek człowiekowi jest równy, to dlaczego niekiedy dzieje się tak, że człowiek nie równa się człowiek?

Dlaczego dajemy sobą pomiatać? Zmieniać to, co mamy poukładane w głowie, dlaczego jesteśmy nikim dla kogoś? Ile to będzie trwać? Czy zawsze musi być tak, że będziemy tymi najgorszymi?

Jeśli damy sobą pomiatać na początku, tak pozostanie do końca.

niestety.

Nauczmy się być silnymi.
Musimy tacy być od początku.
Żyjmy godnie.


This incelik- ta delikatność.



poniedziałek, 5 września 2016

Wyniszczenie.





                                                             INCELIK.





Kiedy przychodzi taki moment, że widzisz, że ludzie wokół Ciebie starają się Cię zaspokoić i pomóc Ci w byciu szczęśliwym człowiekiem, a Ty?
Nie robisz sobie z tego nic.
Dostrzegasz to wszystko będąc niechcącym odłamkiem tego, co niewidoczne. Co nieistotne.
Staczasz się z każdą chwilą coraz niżej.
Ranisz przy tym wszystkich tych, którzy się o Ciebie troszczą.
Sam nie wiesz, co z Tobą się dzieje.

Ale przychodzi olśnienie. I dajesz sobie radę wreszcie.
I życie staje się łatwiejsze.
I miłość jest Twoją odskocznią.
I tylko ta jedna osoba wydaje się być kimś, kto zawsze Cię wspierał.
I teraz delikatność bierze nad Tobą górowanie.




This incelik - ta delikatność.